Wcale nie mała syrenka

Cały „mój” kawałek internetów przez chwilę ekscytował się, pozytywnie lub negatywnie, tym, że ta oto młoda osoba – Halle Bailey  – została nową Disneyowską Małą Syrenką. Ja oczywiście, zagrzebana po uszy w czym innym, nie miałam okazji się w temacie wypowiedzieć. Ale co mi tam, zrobię to teraz.

GettyImages-1142107652

Jak by to powiedzieć  – to poniżej to wcale nie jest syrenka.

Ariel_disney

To jest syrenka.

Odysseus and the Sirens

A nawet kilka syrenek. Siedzą sobie na skałach i trochę nie mogą się doczekać, żeby zjeść Odyseusza i jego towarzyszy.

Greckie syreny, bo o nich tu mowa, to postacie dość zagadkowe.

Ich nazwę, Σειρῆνες [sejrenes], łączy się najczęściej ze słowem σειρά [sejra, z akcentem na ostatnią sylabę], znaczącym „sznur”, „więzy”. To całkiem pasuje, zobaczcie – syreny wiążą nieszczęsne ofiary swoją pieśnią – a konotacje więzów i pętania z magią, nie tylko starożytną, są przecież bardzo mocne.

Najczęściej kojarzymy te antyczne syreny właśnie ze sceną ukazaną powyżej na słynnym attyckim czerwonofigurowym naczyniu: z konfrontacją ich morderczej magii ze sprytem i nieopanowaną ciekawością Odyseusza, któremu udało się, nie pierwszy i nie ostatni raz, zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko: i być jednym z ludzi, który słyszał pieśń syren, i jednocześnie tym, który zdołał przeżyć to doświadczenie. No, tym razem trochę mu pomogła Kirke – tak, w Odysei to ona, nie Odys, jest autorką pomysłu z przywiązaniem się do masztu. Dziwnie się jakoś o tym zapomina, wychwalając przemyślność herosa…

Wokół syren narósł później mit, jakoby pożerały swoje ofiary; czy jednak te w Odysei nie oczarowują ich, świadomie czy nie, dla samego oczarowania? Opis stosów kości na wybrzeżu ich wyspy, z których powoli odpadają gnijące resztki ciała (Odyseja XII, 39 – 58) sugeruje, tak naprawdę, obie możliwości. Pisząc o syrenach, Jane Ellen Harrison (1850-1928), jedna z twórczyń współczesnego mitoznawstwa w kontekście kultury greckiej, zwraca uwagę na inne możliwości interpretacji: według niej mężczyźni, którzy usłyszeli pieśń syren, mieli – uwiedzeni jej profetyczną treścią i obietnicami objaśnienia wszelkich tajemnic życia, zasłuchani – umierać w rodzaju nirwany wynikłej z całkowitego odrzucenia wszystkiego, co ziemskie i światowe, z zapomnienia, że trzeba jeść i pić i żyć…

O21.1Seiren

Syrena, naczynie apulijskie, IV w. p.n.e.

Dla Syren, według najpowszechniejszej wersji, spotkanie z Odyseuszem skończyło się znacznie gorzej, niż dla herosa. Część popularnych wersji mitu (np. Hyginus 141) mówi, że Syreny były dotknięte klątwą: mogły żyć tak długo, póki żaden śmiertelnik nie zdołał wymknąć się po usłyszeniu ich pieśni. Wyczyn Odyseusza sprawił, że rzuciły się do morza i utonęły (może z wyjątkiem jednej, ale o niej później).

A może jednak było inaczej? Odyseusz nie był przecież jedyny. Przed nim inny śmiertelny heros usłyszał pieśń Syren – choć może wcale jej nie słyszał. Apollonios z Rodos (Argonautyki IV, 885 – 922) opisuje scenę, w której do wyspy Syren zbliżają się, w swojej podróży powrotnej do domu, Argonauci pod dowództwem Jazona. Już-już słychać było w powietrzu dźwięki magicznej pieśni, kiedy na pokładzie pojawił się Orfeusz ze swą lirą. Jego muzyka i cudowny głos, wraz z szumem wiatru i morza, zagłuszyły głosy syren. Usłyszał je tylko jeden z towarzyszy Jazona, młodego Butesa, syna Zeuksippe (która mogła być nimfą, jako córka boga rzeki, Eridanosa). Butes jednak nie zginął: choć rzucił się do morza, by dopłynąć do Syren, nie zdołał: z wody porwała go Afrodyta, która zabrała go na Sycylię, gdzie zatrzymała go jako kochanka (i urodziła mu syna Eryksa, od którego, a raczej od założonego przez którego miasta, pochodzi jej znany rzymski przydomek Ericina). Butes byłby więc trzecim śmiertelnikiem, który usłyszał syrenią pieśń i przeżył.

Czy Syreny umarły po spotkaniu z Odyseuszem, czy nie, to jedna sprawa. Skąd jednak w ogóle wzięły się na tamtej samotnej wyspie? I kim były, zanim stały się echami zabójczych głosów w morskim powietrzu?

 

Mitologia najczęściej widzi w Syrenach córki boga rzeki, Acheloosa, co na zdrowy mitologiczny rozum czyniłoby je nimfami (o czym później). Ich matką miała być albo śmiertelna królewna imieniem Sterope (Apollodoros, Biblioteka 1, 63), albo któraś z Muz – może Terpsychora (Argonautyki IV, 892), albo, co może wydawać się najlogiczniejsze (ale gdzie mitologia, a gdzie potocznie rozumiana logika!) muza pieśni, Melpomene (Hyginus, Apollodoros). W Helenie Eurypidesa pojawia się jeszcze jedna sugestia, widząca w Syrenach bóstwa o genealogii znacznie starszej – córki Gai/ Ziemi, zapewne zrodzone albo partenogenetycznie, albo ze związku z Uranosem.

Najczęściej przekazuje się trzy warianty imion Syren. Często nosiły imiona  Telxiope, Telxinoe i Telxiepea (wszystkie związane z rzeczownikiem θέλξις, thelxis, oczarowanie, czar); znaczyłyby one mniej więcej tyle co Oczarowująca Obliczem, Oczarowująca Umysłem, Oczarowująca Słowami.  Drugi zestaw imion Syren to mające dość zbliżone znaczenia Molpe, Peisinoe i Aglaofonos – Pieśń, Ta, Która Przekonuje Umysły i Ta O Cudownym Głosie. W trzecim wreszcie z popularnych wariantów mamy cztery Syreny: Ligeję, Leukozję, Aglaope i Partenope. Zostawmy tę ostatnią (O Dziewiczym Obliczu) i zauważmy, że znów mamy imiona z tej samej sfery znaczeń (O Jasnym/Wysokim Głosie, Biała, O Jasnym Obliczu). Oczywiście, czasem te imiona się łączyły na różne sposoby – u Hezjoda na przykład w Katalogu kobiet mamy Telxiope lub Telxinoe, Molpe i Aglaofonos.

Młode Syreny – może właśnie jako nimfy? – były, według dość powszechnej zgody mitografów, towarzyszkami córki Demeter, Kory, którą bawiły swoimi pieśniami. Widzicie to, prawda? Syreny, jeszcze bez skrzydeł, z ich wieszczą pieśnią, zbyt potężną dla śmiertelnych, i dziewczynka, która ma stać się królową umarłych i panią życia i śmierci, słuchająca ich muzyki…

Greckie syreny nie mają rybich ogonów: mają ptasie skrzydła, nogi i korpusy, dodane do kobiecych głów. Tę ptasią formę nadała im, według niektórych mitografów, Demeter, by ułatwić poszukiwanie ich porwanej przyjaciółki, swojej córki (Owidiusz, Metamorfozy, 552 i nast.) – choć według innych ukarała rzeczne nimfy przemianą w ptasiokształtne kobiety, gdyż nie zdołały uratować Kory przed porywaczem… (Hyginus 141). W mitologii greckiej taka pół-kobieca, pół-ptasia forma skojarzona jest jednocześnie z potwornością, śmiercią i wieszczymi talentami – mają ją Kery, boginie śmierci w bitwie, zbierające się w postaci czarnych ptaków po skończonych walkach, mają harpie, mordercze, choć, jak wiemy z Eneidy, obdarzone zdolnością wróżenia. Syreny znakomicie do tego modelu pasują.

Syreny – przez swą pełną zabójczej wiedzy pieśń, przez władzę nad życiem, przez związki z Korą/Persefoną, przed podobieństwo do Ker i harpii – związane są wyraźnie ze śmiercią i zaświatami. W sztuce greckiej i rzymskiej często spotykamy się z wizją Syreny-psychopompa/płaczki, związanej z grobami i pochówkami, opłakującej zmarłych.

320px-Funerary_siren_Louvre_Myr148

Syrena-płaczka, figurka z Myriny (Grecja), I w. p.n.e.

Czym jest pieśń Syren? Dla mnie nie ma jej doskonalszego oddania, niż w krótkim, olśniewającym wierszu Rilkego (tu w przekładzie innego olśniewającego poety):

Kiedy owym, które go gościły
i pytały, jeszcze w późny wieczór,
o podróżnych niebezpieczeństw siły,
opowiadał cicho: nie mógł przeczuć,

jaka trwoga w ich słowach trzepoce,
że i one, i on wiedzą o tem,
jak w ściszonej błękitem zatoce
wyspy owe obsiewają zlotem,

które czyni, że niebezpieczeństwo
znika; bo nim nie jest szum, co rośnie,
ani fal rozhukanych szaleństwo,
lecz zagarnia żeglarzy bezgłośnie,

którzy wiedzą, że kędyś wyrosła
z złotej wyspy pieśń na widnokręgu,
więc wspierają się ślepe o wiosła,
już w kręgu

owej ciszy, z której w uszy wioną
wszystkie dale wzniesione dokoła,
tak jak gdyby był jej drugą stroną
śpiew, którego nikt przemóc nie zdoła.
(przeł. K.K. Baczyński)

Cisza, wiecie? Cisza, gotowa na słowa i melodię, których nie da się odsłyszeć, na wiedzę nie do zapomnienia, na potęgę nie dla ludzkiego ucha przeznaczoną, ukrytą w słowach i muzyce.

Z41.1Seirenes

Wyspa Syren, mozaika rzymska, Bardo (Tunezja), II/III w. n.e.

Mieliśmy na moment jeszcze wrócić do Syreny, co to być może nie umarła z pozostałymi, i do Partenope. To właśnie ona w niektórych wersjach jest tą ocalałą Syreną. Według popularnej lokalnej legendy, Partenope, żywa lub martwa, przyczyniła się do założenia Neapolu – albo bowiem mieszkańcy zbiegli się i oddali boską cześć wyrzuconej na brzeg martwej półbogini, albo to ona sama, jak najbardziej żywa, stała się miastem lub jego założycielką. W tej ostatniej, rzymskiej wersji, Partepone osiadła w Zatoce Neapolitańskiej, gdzie byłoby jej całkiem dobrze, gdyby nie natrętny centaur imieniem Wezuwiusz, który uparł się, żeby ją zauroczyć, a jak się nie uda – zgwałcić. Syrenie pomógł w końcu Jowisz, który zamienił natręta w – no serio, to chyba oczywiste, w co – i umożliwił Syrenie spokojne życie. To dlatego wulkan Wezuwiusz jest tak zawzięty i gotowy zniszczyć miasto naszej Syreny…  Ta opowieść być może związana jest z greckim jeszcze mitem (znanym z dziwacznych, fragmentarycznych aleksandryjskich źródeł), w którym to Syreny spowodowały ostateczną zagładę Centaurów.

Delle_imprese_trattato_detail

Szesnastowieczna ilustracja, przedstawiająca Partenope gaszącą płomienie Wezuwiusza wodą z własnych piersi. Ten sam motyw ukazany jest na znanej neapolitańskiej fontannie Spinacorona. 

A co z Arielką, zapytacie? Ano, Arielka nie jest żadną syreną, przynajmniej według greckiego nazewnictwa. Jest Nereidą – morską dziewczyną z rybim ogonem. A Nereidy to zupełnie inna historia, zapewne na jakiś następny raz :). Oczywiście, nie zamierzam toczyć wojen o utarte już znaczenie słowa „syrena” w językach nowożytnych – zupełnie mi ono nie przeszkadza, choć jednocześnie uważam, że warto czasem zajrzeć do etymologii i źródeł, poszukać starych, intrygujących historii.

Jeden komentarz na temat “Wcale nie mała syrenka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s